Szpital ma swój własny rytm i specyficzną mieszaninę dźwięków. Słychać ciche rozmowy na korytarzu, sygnały aparatury, kroki personelu, czasem śmiech, a czasem płacz. Dla dziecka leczonego onkologicznie i jego rodziców z czasem stają się one częścią codzienności. Są jednak chwile, gdy ten dobrze znany rytm przerywa zupełnie inny dźwięk – uderzenie w dzwon. Zwykle towarzyszą mu oklaski, uśmiechy i wzruszenie, bo dla pewnego dziecka stanowi on ważny moment na drodze leczenia.
