Jakie emocje i uczucia mogą towarzyszyć rodzicowi, który dowiaduje się o chorobie nowotworowej u dziecka?
“Przede wszystkim skrajne. I od tego pewnie bym zaczęła. To są emocje, które zmieniają się w zależności od dnia, od godziny. I myślę sobie, że ciężko tak określić jedną emocję, kilka emocji, ponieważ one często zmieniają się, w zależności od sytuacji, od informacji, które napływają” – mówi psycholog dr n. med. Martyna Domańska.
Wśród tych skrajnych stanów mogą pojawić się zarówno szok i niedowierzanie, poczucie odrealnienia, lęk o zdrowie i życie dziecka, przerażenie, złość, poczucie winy czy bezradności, jak i głęboki smutek. Niektórzy rodzice mogą doświadczać również chwilowego odrętwienia, jakby emocje na moment się wyłączyły, zanim powrócą z większą intensywnością.
Warto podkreślić, że nie istnieje jedna właściwa reakcja na wiadomość o chorobie nowotworowej dziecka. Każdy rodzic przeżywa taką sytuację na swój sposób i we własnym tempie. Silne i zmienne emocje nie świadczą o słabości ani o tym, że ktoś nie radzi sobie z sytuacją. Są naturalną reakcją na doświadczenie, które w znaczący sposób zmienia dotychczasowe życie rodziny. Jak zaznacza specjalistka:
“W zależności od tego, jak to leczenie przebiega, te emocje przeplatają się od takich, które zbierają i są motywujące, do takich, które, jak to rodzice czasami określają, są miażdżące”.
Kiedy pojawia się plan leczenia, obok trudnych emocji może pojawić się również mobilizacja, determinacja do działania i nadzieja na wyzdrowienie dziecka. Nie oznacza to jednak, że jedne emocje zastępują drugie. Mogą współistnieć i zmieniać się nawet w ciągu jednego dnia. Dzień, który przynosi poczucie siły i gotowość do działania, może zakończyć się smutkiem, bezradnością czy rozpaczą.
Wśród tych zmiennych stanów szczególne miejsce zajmuje lęk. Może dotyczyć wyników leczenia, możliwych powikłań, przebiegu kolejnych etapów terapii czy tego, co przyniesie następny dzień. Nie oznacza on braku zaufania do lekarzy czy procesu leczenia. Jest przede wszystkim reakcją na zagrożenie zdrowia i życia dziecka. Wraz z długością leczenia może pojawić się także narastające zmęczenie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne.
Jak dzieci reagują na wiadomość, że muszą zostać w szpitalu?
Reakcja dziecka na informację o konieczności pobytu w szpitalu zależy przede wszystkim od jego wieku, ale również od sytuacji rodzinnej i dostępnego systemu wsparcia. Pacjenci onkologiczni to zarówno niemowlęta, małe dzieci, jak i nastolatki, dlatego ich potrzeby i sposób przeżywania choroby mogą być bardzo różne.
“To nasi kilkulatkowie, dla nich najważniejsze jest, czy jest mama, czy jest tata, czy jest bezpiecznie, czy nie będzie bolało. Sam koncept choroby onkologicznej nie jest niczym innym niż koncept jakiejkolwiek innej choroby, tylko to, co się będzie z tym łączyło i wiązało” – mówi ekspertka.
Dla najmłodszych pacjentów choroba jest przede wszystkim doświadczeniem tego, co dzieje się tu i teraz. Ważne jest, czy rodzic jest blisko, czy otoczenie jest bezpieczne i czy wykonywane badanie będzie bolało. Sama diagnoza onkologiczna może nie mieć dla małego dziecka takiego znaczenia, jakie ma dla starszego pacjenta. Istotną rolę odgrywają natomiast obecność bliskiej osoby, znajoma rutyna, ulubiona zabawka czy możliwość zajęcia się czymś, co daje poczucie bezpieczeństwa.
„Gdy idziemy do pacjentów, którzy są w wieku szkolnym, to poczucie utraty i zatrzymania dotychczasowego życia i rozpiętość emocji będzie już skrajnie różna w zależności od struktury psychicznej, od wcześniejszych doświadczeń” – podkreśla dr n. med. Martyna Domańska.
U dzieci w wieku szkolnym i nastolatków sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Starsze dzieci lepiej rozumieją, czym jest choroba nowotworowa i jakie może nieść ze sobą konsekwencje. Pojawić się może poczucie utraty dotychczasowego życia – przerwanej nauki, ograniczonego kontaktu z rówieśnikami, niemożności uprawiania sportu czy realizowania planów na przyszłość. Dla nastolatków szczególnie trudne mogą być również zmiany wyglądu związane z leczeniem, które mogą wpływać na kształtujący się obraz własnego ciała.
Niezależnie od wieku dziecka ważne jest przekazywanie mu informacji w sposób dostosowany do jego możliwości poznawczych. Wiedza o tym, co będzie się działo, pomaga ograniczyć element zaskoczenia i związany z nim lęk. W miarę możliwości dziecko powinno również mieć poczucie, że jego zdanie jest ważne i że może współdecydować o sprawach, które go dotyczą.
Jakie objawy wymagają wizyty u psychologa?
“Każda rodzina, każdy rodzic, każdy pacjent, ale też rodzeństwo powinno mieć przynajmniej taką wyjściową opiekę psychologiczną i móc zdecydować o tym, kiedy ona jest bardziej potrzebna lub nie”.
Opieka psychologiczna nie powinna być traktowana wyłącznie jako pomoc interwencyjna, po którą sięga się dopiero wtedy, gdy pojawią się poważne trudności. Warto, aby była dostępna od początku leczenia i stanowiła stały element zespołu zajmującego się dzieckiem i jego rodziną. Dzięki temu rodzice, dziecko oraz rodzeństwo mogą zdecydować, kiedy potrzebują dodatkowego wsparcia.
Skorzystanie z pomocy psychologa nie oznacza, że rodzic sobie nie radzi. Wręcz przeciwnie – może być sposobem na lepsze odnalezienie się w sytuacji, która sama w sobie jest ogromnym obciążeniem. Lekarz lub pielęgniarka mogą zaproponować rozmowę z psychologiem, jeśli zauważą taką potrzebę, jednak taka sugestia nie powinna być odbierana jako zarzut. To przede wszystkim wyraz troski zespołu leczącego i chęci zapewnienia rodzinie dodatkowego wsparcia w tym trudnym czasie.
Czy psycholog może doradzić rodzicowi wizytę u psychiatry?
Konsultacja psychiatryczna to już bardziej specjalistyczna forma pomocy, o której decyduje zespół leczący wspólnie z psychologiem, który od początku leczenia zna rodzinę i jej główne zmagania. Sugestia skorzystania z pomocy psychiatrycznej nie oznacza, że emocje i reakcje pacjenta czy rodzica są niewłaściwe. Wskazuje raczej na to, że w danym momencie rodzina może potrzebować dodatkowej formy wsparcia, a wspólnym celem całego zespołu medycznego jest zapewnienie jak najlepszej opieki zarówno medycznej, jak i psychologicznej, oraz zadbanie o dobrostan pacjenta i jego rodziny.
“Ja zawsze jestem zwolenniczką zasady – im szybciej tym lepiej, bo wtedy szybciej możemy interweniować i pomóc” – zaznacza ekspertka.
Szczególnej uwagi mogą wymagać trudności pojawiające się w codziennym funkcjonowaniu, takie jak obniżony nastrój, brak sił, częsty płacz, utrata zainteresowań czy rezygnacja z planów na przyszłość. W takich sytuacjach warto reagować możliwie szybko. Leki przeciwdepresyjne czy przeciwlękowe potrzebują czasu, aby zacząć działać, dlatego ich ewentualne zastosowanie wymaga odpowiednio wczesnej decyzji.
Coraz częściej sami rodzice, świadomi swoich potrzeb i tego, jak trudna jest sytuacja, w której się znaleźli, proszą o konsultację psychiatryczną. Nie musi ona jednak oznaczać rozpoczęcia farmakoterapii. Może być kolejnym etapem spokojnego przyjrzenia się sytuacji i wspólnego ustalenia przez specjalistów, jakie formy wsparcia mogą być w danym momencie najbardziej potrzebne rodzicowi i jego dziecku.
Gdzie rodzice mogą uzyskać wsparcie psychologiczne?
Pierwszym miejscem, do którego warto się zwrócić jest zespół leczący na oddziale. Psycholog coraz częściej jest jego stałym członkiem, a pomoc może być dostępna nie tylko dla dziecka, ale również dla rodziców i rodzeństwa.
“Warto się rozejrzeć i zobaczyć, czy wokół kliniki, wokół oddziału nie funkcjonują fundacje, stowarzyszenia, zrzeszenia, które proponują tego typu pomoc. Czasami one są lokalne, czasami, z tego co mi wiadomo, są ogólnopolskie i z roku na rok, a nawet teraz z miesiąca na miesiąc, jest ich więcej” – mówi dr n. med. Martyna Domańska.
Jeśli na oddziale nie ma psychologa, warto zapytać o dostępne możliwości personel medyczny. Pomoc mogą oferować również fundacje, stowarzyszenia i inne organizacje wspierające dzieci z chorobami nowotworowymi oraz ich rodziny. Informacje o takiej pomocy mogą być dostępne na oddziale, w materiałach informacyjnych lub bezpośrednio u personelu.
Co może zrobić rodzic, aby dostosować się do nowej rzeczywistości?
Choroba dziecka wpływa nie tylko na funkcjonowanie na oddziale, ale również na życie całej rodziny w domu. Dotychczasowy rytm dnia, podział obowiązków czy sposób organizowania czasu mogą nagle przestać działać, a codzienność wymagać zupełnie nowego ułożenia.
W takiej sytuacji konieczna może być czasowa reorganizacja życia rodzinnego. Nie oznacza ona rezygnacji z dotychczasowego sposobu funkcjonowania na zawsze, lecz dostosowanie go do okresu leczenia. Warto w tym czasie pozwolić sobie na korzystanie ze wsparcia innych osób. Pomoc bliskich może odciążyć rodziców w codziennych obowiązkach i pozwolić im skupić więcej energii na dziecku oraz na tym, co w danym momencie jest najważniejsze.
Proszenie o pomoc nie jest oznaką braku siły. Sięganie po wsparcie psychologiczne, psychiatryczne czy praktyczną pomoc bliskich może być jednym ze sposobów radzenia sobie z nową sytuacją i dostosowywania życia rodziny do realiów leczenia.
W jaki sposób rodzina i znajomi mogą udzielić wsparcia?
“Przede wszystkim być. Być w gotowości, ale nie chcieć za bardzo” – podkreśla specjalistka.
Dla rodziny i znajomych ważna może być przede wszystkim sama obecność – bez wywierania presji i oczekiwania, że rodzic będzie opowiadał o swoich emocjach. Sama wiadomość, że można liczyć na pomoc, może być bardziej wartościowa niż kolejne pytania o samopoczucie.
Rodzice i dziecko na co dzień mierzą się z chorobą, dlatego rozmowa z bliskimi nie zawsze musi dotyczyć leczenia. Czasami potrzebna jest po prostu chwila zwyczajności – rozmowa o codziennych sprawach, wspólna kawa czy spacer, który pozwoli choć na moment oderwać się od szpitalnej rzeczywistości.
Pomocne może być również konkretne wsparcie: zrobienie zakupów, przygotowanie posiłku, zajęcie się rodzeństwem, zawiezienie dzieci do szkoły czy zorganizowanie im czasu. Dzięki temu rodzic może skoncentrować się na dziecku, bez konieczności zajmowania się wszystkimi codziennymi obowiązkami.
“To, z czym rodzice mają też tutaj trudność, to zrobienie czegoś dla siebie. Bo na to nie ma przestrzeni, bo na to nie ma czasu. To jest super ważne” – mówi psycholog.
Warto zaproponować rodzicom chwilę odpoczynku, na przykład wyjście na kawę, wspólny spacer czy po prostu czas spędzony razem bez rozmowy o chorobie. Nawet jeśli taka propozycja nie zostanie od razu przyjęta, nie musi oznaczać, że należy się wycofać.
“Może nie przyjmą, może nie mają w tym momencie gotowości, ale fakt, że mogą, to jest bardzo dużo. I tutaj myślę, że takie być, dawać znać, że jestem, proponować, ale nie odsuwać się w bok, nie cofać się rakiem, bo ktoś powiedział raz, drugi, trzeci, nie”.
Gotowość do przyjęcia pomocy może zmieniać się na różnych etapach leczenia. Dlatego ważne jest, aby bliscy pozostawali dostępni, jednocześnie respektując granice rodziny i jej aktualne potrzeby.
Czy można zachęcić rodziców do skorzystania z pomocy psychologicznej?
Zachęcanie do skorzystania z pomocy psychologicznej działa najlepiej wtedy, gdy nie przybiera formy nacisku. Ważniejsze od przekonywania może być spokojne pokazanie, że wsparcie jest dostępne i że można z niego skorzystać w dowolnym momencie.
“Ja mam takie poczucie, że nie wyważamy drzwi, bo to nigdy nikomu nie służy. Stosujemy taką zasadę trochę stopy w drzwiach, czyli dajemy znać jestem. Może Pan, Pani skorzystać z tego w każdym momencie. To jest oferta długoterminowa, bezterminowa” – mówi dr n. med. Martyna Domańska.
Czasami skuteczniejsza niż propozycja ze strony specjalisty może okazać się zachęta od innego rodzica, który znajduje się w podobnej sytuacji i sam skorzystał z pomocy psychologicznej. Taka rozmowa może być bardziej bezpośrednia i naturalna, ponieważ pochodzi od osoby, która zna podobne doświadczenia.
Najważniejsze jest więc pozostawienie rodzicowi przestrzeni do podjęcia decyzji. Można proponować pomoc i przypominać, że jest dostępna, ale nie należy do niej zmuszać. Potrzeba wsparcia może pojawić się na różnych etapach leczenia i zmieniać się wraz z sytuacją rodziny.
Podsumowanie
Diagnoza choroby nowotworowej u dziecka zmienia codzienność całej rodziny i może wiązać się z bardzo silnymi, zmiennymi emocjami. Nie ma jednej właściwej reakcji na taką sytuację, a korzystanie z pomocy psychologicznej nie jest oznaką słabości.
Wsparcie może być potrzebne zarówno dziecku, jak i rodzicom oraz rodzeństwu. Ważne jest, aby rodzina wiedziała, gdzie może je uzyskać i mogła zdecydować, kiedy z niego skorzystać. Równie istotna jest obecność i praktyczna pomoc bliskich, które mogą ułatwić rodzinie odnalezienie się w nowej codzienności.