Niedobór czynnika XI (dawniej hemofilia C)
Niedobór czynnika XI, dawniej nazywany hemofilią C, tak naprawdę nie ma nic wspólnego z klasycznym ujęciem hemofilii. Termin hemofilia jest bowiem zarezerwowany jedynie dla zaburzeń krzepnięcia związanych z defektem genu na chromosomie płciowym X. Obecnie wiemy, że niedobór czynnika XI dziedziczony jest jako cecha autosomalna, a nie sprzężona z płcią, dlatego nazwa hemofilia w odniesieniu do tej choroby jest myląca i niepoprawna.
Czynnik XI powoduje skazę krwotoczną, której nasilenie nie wykazuje ścisłej korelacji w zależności od stopnia niedoboru czynnika. Oznacza to, że ryzyko krwawień jest różne u różnych osób. Nawet przy podobnych, obniżonych aktywnościach czynnika XI u jednego pacjenta możemy obserwować nasilone krwawienia, podczas gdy u innego – wywiad krwotoczny może być zupełnie negatywny. Niedobór tego czynnika jest dziedziczony w sposób autosomalny, a więc dotyka z równą częstością kobiety i mężczyzn.
W tym typie zaburzeń krzepnięcia stosunkowo rzadko obserwuje się samoistne krwawienia i wylewy dostawowe. Głównie obserwowane są krwawienia z dróg rodnych i nasilone krwawienia po porodzie, jak również krwotoki po zabiegach i operacjach w obrębie jamy ustnej, gardła, narządów płciowych.

Obniżona aktywność czynnika XI we krwi potwierdza rozpoznanie. Chorzy dotknięci tym schorzeniem mają zwykle przedłużony czas APTT przy prawidłowym czasie PT.
Leczenie tego niedoboru uwzględnia indywidualną skłonność do krwawień oraz historię choroby danego pacjenta. Wiele osób, nawet pomimo niskich wartości czynnika we krwi, nigdy nie przejawiało nadmiernej skłonności do krwawień. Tacy chorzy nie wymagają regularnego leczenia, a jedynie odpowiedniego przygotowania do zabiegów chirurgicznych i procedur inwazyjnych.
W przypadku konieczności zapewnienia odpowiednich wartości czynnika XI u osoby chorej stosuje się osocze świeżo mrożone.
Niedobór czynnika V
Niedobór tego czynnika krzepnięcia jest niezwykle rzadką przypadłością. Szacuje się, iż występuje on z częstością jedynie 1:1 000 000 osób w populacji ogólnej. Czasami schorzenie to nazywane jest „parahemofilią”.
Jest to cecha dziedziczona autosomalnie, a więc może występować zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Co ciekawe, jest to ten typ skazy osoczowej, który u niektórych osób z łagodnym niedoborem może zupełnie nie dawać objawów klinicznych, lub przebiegać skąpoobjawowo. Wiele osób posiadających niedobór czynnika V może przeżyć całe życie nawet o tym nie wiedząc.
U osób, u których aktywność czynnika V jest <1% objawów można spodziewać się już w pierwszym roku życia dziecka. Są to głównie krwawienia wewnętrzne do stawów, do centralnego układu nerwowego, ale również krwawienia z kikuta pępowiny, z nosa, po porodzie, zabiegu operacyjnym. Niedobór ten może przejawiać się również jako nadmierne, obfite krwawienia miesiączkowe u kobiet.

W wynikach badań uwagę zwraca wydłużenie zarówno czasu protrombinowego, jak i czasu APTT. Badaniem decydującym jest oznaczenie aktywności czynnika V w surowicy, jego niedobór potwierdza rozpoznanie.
Leczenie zależy od obrazu klinicznego pacjenta. U osób bezobjawowych nie ma konieczności podawania leków, a jedynie zapewnienie odpowiedniego przygotowania przed dużymi zabiegami operacyjnymi lub procedurami inwazyjnymi.
W ciężkich niedoborach, w przypadku konieczności uzupełnienia brakującego czynnika krzepnięcia podaje się świeżo mrożone osocze, jako źródło czynnika V.
Niedobór czynnika VII
Czynnik VII to prawdziwy „kameleon” wśród czynników krzepnięcia. Jego niedobór, który dziedziczy się jako cechę autosomalną, a więc dotykającą z równym prawdopodobieństwem kobiety i mężczyzn, może być spowodowany ponad 250 różnymi mutacjami genu odpowiadającego za syntezę czynnika VII.
Obraz kliniczny jest również niezwykle nieprzewidywalny. Zdarza się, iż u pacjentów z niską aktywnością tego czynnika w ogóle nie występują nadmierne krwawienia, podczas gdy u innego pacjenta, nawet z wyższymi aktywnościami czynnika VII opisywane są objawy krwotoczne.
Najbardziej narażoną na krwawienia grupą chorych są osoby z aktywnością czynnika VII w surowicy krwi <1%. U tych pacjentów występują ciężkie krwawienia dostawowe, domięśniowe, krwawienia pooperacyjne, krwotoki z nosa oraz z dróg rodnych i poporodowe. Istnieje ryzyko tworzenia się krwiaków w przestrzeni pozaotrzewnowej,
Typowo w badaniach laboratoryjnych widoczne jest izolowane wydłużenie czasu protrombinowego oraz współczynnika INR. Wartości czasu APTT są prawidłowe. Ostateczne rozpoznanie zależy od aktywności czynnika VII w surowicy krwi. W leczeniu stosuje się egzogenny, rekombinowany czynnik VII.
Niedobór czynnika XII
Ten typ niedoboru to bardzo „ciekawy” przypadek medyczny. Czynnik XII jest jednym z tzw. czynników kontaktu. Jego niedobór nazywany jest również anomalią Hagemana. I choć jest to faktycznie niedobór czynnika krzepnięcia, to jednak w tym wypadku, nawet przy bardzo niskich, właściwie niewykrywalnych aktywnościach tego czynnika w surowicy – nie obserwuje się żadnych objawów krwotocznych u chorych.
Pacjenci, nawet przy nieoznaczalnych wartościach czynnika XII mogą normalnie żyć, pracować, nie muszą obawiać się zabiegów operacyjnych lub ekstrakcji zębów.
Niedobór czynnika XII niejednokrotnie nastręcza wielu problemów, gdyż pomimo iż nie jest skazą krwotoczną, wydłuża czas APTT. Niekiedy wyniki zmierzonego czasu APTT znacznie wykraczają ponad normę i osiągają wartości nawet powyżej 100 s.
Z tego powodu, u osoby bez postawionego rozpoznania, często odraczane są zabiegi operacyjne lub procedury inwazyjne. Należy jednak pamiętać, że osoby z niedoborem czynnika XII nawet przy znacznie przekroczonych normach laboratoryjnych dla czasu APTT nie mają w wywiadzie żadnych krwawień.

Anomalia Hagemana sama w sobie nie jest stanem wymagającym leczenia, specjalnego przygotowania do procedur chirurgicznych lub stomatologicznych oraz nie jest wskazaniem do podawania osocza celem korekcji czasu APTT.
Wskazane jest jednak wydanie zaświadczenia od hematologa, tak aby pacjent z niedoborem czynnika XII i wydłużeniem czasu APTT mógł bez przeszkód korzystać z niezbędnych procedur medycznych, również tych inwazyjnych. Zaświadczenie takie jednoznacznie podkreśla brak jakiegokolwiek ryzyka krwawienia u osoby z niedoborem czynnika XII.
CIEKAWOSTKI dotyczące skaz krwotocznych:
1. W ciężkiej postaci hemofilii obserwuje się czasami tworzenie tzw. pseudoguzów. Wylewy krwi do tkanek miękkich, które często znajdują się w okolicy kości tworzą znacznych rozmiarów krwiaki. Krwiaki te mogą prowadzić nawet do destrukcji kości i imitować toczący się proces nowotworowy. Najczęściej tego typu zmiany lokalizują się w bliskim sąsiedztwie kości udowej oraz kości obręczy miednicznej.
2. Na zaburzenia krzepnięcia chorują również… zwierzęta. U psów opisuje się klasyczną hemofilię, chorobę von Willebranda, niedobór czynnika VII, X i XI. Koty i konie chorują na hemofilię, a np. świnie i króliki na chorobę von Willebranda.
3. Niezwykle rzadko zdarzają się wśród osób z objawami skazy krwotocznej tzw. łączone zaburzenia krzepnięcia. Mogą być to np. jednoczesny niedobór czynnika V i VIII lub np. IX i XI.
4. Metody leczenia zaburzeń krzepnięcia zmieniały się wraz z rozwojem medycyny. Wiele lat wstecz osobom cierpiącym na hemofilię polecano dietę bogatą w jajka i sok ananasowy. Stosowano wyciągi ze śliny lub jąder, a nawet z dżdżownic. Sięgano nawet po hipnozę, która miała skutecznie leczyć chorych na hemofilię poddawanych zabiegom ekstrakcji zębów.
