< Aktualności

O sztuce udzielania pomocy psychologicznej choremu onkologicznie i o celach Polskiego Towarzystwa Psychoonkologii z rozmowie z Ewą Biernacką mówi psycholog kliniczny, psychoonkolog prof. Marzena Samardakiewicz z Zakładu Psychologii Stosowanej UM w Lublinie i  Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej UM w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

ONKOLOGIA-DZIECIECA.PL: Jakie rozwiązania funkcjonują w obecnym systemie opieki psychoonkologicznej w Polsce na tle innych krajów?

PROF. MARZENA SAMARDAKIEWICZ: Zawsze może być lepiej… W kontekście 160 tys. osób, które każdego roku zapadają na chorobę nowotworową, i pół miliona osób będących na różnych etapach terapii przeciwnowotworowej – skala potrzeb jest duża. Jednak z badań wynika, że nie wszyscy chorzy potrzebują wsparcia psychoonkologa w takim samym stopniu. Są modele, które pozwalają wyodrębnić osoby wymagające wsparcia, te będące w największej potrzebie. Mamy do tego narzędzia skrinningowe, jak termometr distresu, używany powszechnie na świecie. Służy on do oceny poziomu stresu, a także pozwala wskazać obszary funkcjonowania chorego sprawiające mu najwięcej problemów. Ok. 45% pacjentów w chwili postawienia diagnozy, a zwłaszcza przy pierwszym niepowodzeniu terapii, czyli przy pierwszej wznowie, gdy okazuje się, że zawiodły wszystkie wysiłki i nadzieja na wyzdrowienie, ma podniesiony poziom stresu w skali 10-stopniowej powyżej 5 punktów. A to oznacza potrzebę udzielenia pomocy psychologicznej. Chory już wie, z czym musiał się zmierzyć, wie, jakie to było trudne – i że nie przyniosło to rezultatu. Psychoonkolog może go wysłuchać, przyjąć jego żal, pozwolić podzielić się lękiem, ocenić, czy ma wystarczające zasoby własne, by sobie z  utratą zdrowia i nadziei poradzić, i zasugerować mu pomoc doraźną lub długofalową.

W Polsce są wręcz wspaniałe pod względem organizacji pomocy psychologicznej dla pacjentów centra onkologii zatrudniające zespoły psychoonkologów – wielkopolskie, warszawskie czy bydgoskie. Są też onkolinie pacjenckie, takie, jak ta w Gdańsku. Są centra psychologii, jak UNICORN w Krakowie, i wiele fundacji, jak Ogrody Nadziei, Rak&Roll. Idą zmiany na lepsze i nie da się ich zatrzymać, coraz lepiej umiemy zaspokajać specyficzne potrzeby pacjentów onkologicznych  dorosłych i pediatrycznych.

Co można powiedzieć choremu? Dla większości wraz z diagnozą życie „wali się w gruzy”, przeżywają szok w związku z  trudnym doświadczeniem choroby onkologicznej.

Można pokazać, że w chorobie nie cały człowiek jest chory, że jest wiele obszarów, których choroba nie zawłaszczyła. W pewnych obszarach ona chorego ogranicza, ale inne nadal są dla niego dostępne. Można pomóc mu je zidentyfikować.

Jak rolę dla Polskiego Towarzystwa Psychoonkologii widzi pani jako jego prezes od 2016 r.?

 Profesor de Walden-Gałuszko, prezes PTPO przez ponad 20 lat, przywiązywała wielkie znaczenie do edukacji osób mających udzielać wsparcia w onkologii. Za jej kadencji powstała Krajowa Szkoła Psychoonkologii, studia podyplomowe z psychoonkologii, możliwość uzyskiwania w PTPO certyfikatu psychoonkologa i superwizora psychoonkologa wg opracowanych kryteriów. W 2014 r. rozporządzeniem MZ wprowadzono zawód psychoonkologa. Zgodnie z rozporządzeniem ministra psychoonkolog to osoba z wyższym wykształceniem psychologicznym lub medycznym, która ukończyła studia wyższe i uzyskała tytuł magistra lub równorzędny oraz ukończyła studia podyplomowe z psychoonkologii. Dziś powstała konieczność uporządkowania tego obszaru – według nas – zbyt szeroko zrównującego kompetencje psychologa i np. pielęgniarki. Opisaliśmy pożądane umiejętności psychoonkologa wg zintegrowanego systemu kwalifikacji istniejącego na świecie, rozróżniając kompetencje z uwagi nie na wykształcenie, a na umiejętności. Mniejszą wagę przyznaliśmy kursom poświadczonym odpowiednim dokumentem, większą umiejętnościom potwierdzonym wydanym przez PTPO certyfikatem. Opisaliśmy dwa poziomy tych umiejętności: udzielanie wsparcia osobom chorym onkologicznie i po chorobie onkologicznej, ich rodzinie i otoczeniu – zestaw umiejętności dla różnych zawodów medycznych (w tym mieści się diagnoza psychospołeczna pacjenta, jego rodziny i otoczenia, udzielenie wparcia, stosowanie zasad prawa i etyki zawodowej) oraz diagnozowanie psychoonkologiczne i udzielanie pomocy psychoonkologicznej – czyli zestaw umiejętności, które powinni posiadać psycholodzy i lekarze psychiatrzy. Obecnie po zakończeniu etapu sporządzania tego opisu złożyliśmy dokumenty do Ministerstwa Zdrowia, by zostać instytucją certyfikującą, potwierdzającą umiejętności profesjonalnego wykonywania zawodu psychoonkologa i profesjonalnie udzielanego wsparcia w szpitalach, w instytucjach pozarządowych itp. – i to w całej Europie. Ta procedura certyfikacji jest unikatowa wobec standardów zachodnich.

Jakie są różnice w organizacji opieki psychoonkologicznej w Polsce i w innych krajach?

Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych przewiduje zintegrowaną opiekę psychoonkologiczną – odnośny dokument kładzie nacisk na edukację personelu i na tworzenie standardów. PTPO po wypracowaniu spójnego standardu takiej opieki przedstawi go decydentom, by mógł być wprowadzony i finansowany. W wielu krajach na świecie on funkcjonuje od dawna.

Na czym powinna polegać dobrze sprawowana  opieka bliskich nad chorym onkologicznie?

Intencje bliskich są zwykle dobre, tylko wykonanie niekoniecznie dostosowane do potrzeb chorego. Opieka sprawowana według własnych wzorców, np. „wciskanie jedzenia” zgodnie z przekonaniem – jak je, to zdrowieje – bywa wręcz przeciwskuteczna. Często w rodzinach brakuje otwartej komunikacji, szczerości, dominuje zmowa milczenia, tajenie prawdy o stanie chorego. Nawet w onkologii dziecięcej rekomendowane jest (od 1995 r.), informowanie dziecka, co się z nim dzieje. Podobnie jest z chorym dorosłym. Jednak, gdy widać, że pacjent ma ograniczone możliwości przyswojenia trudnych informacji, trzeba umiejętnie dostosować ich zakres tak, by to pacjentowi służyło. Informacja ma służyć adaptacji. Zapotrzebowanie na wsparcie ze strony rodziny można podzielić na trzy grupy: uniwersalne – wymagające standardowego wsparcia i psychoedukacji służącej dobrej adaptacji chorej osoby i wsparcia procesu jej leczenia; ukierunkowane – w przypadku identyfikacji pewnych czynników ryzyka w tym występujących przedchorobowo, wymagających okresowych interwencji; kliniczne – gdy widzimy liczne problemy, co wymaga intensywnej interwencji, skrinningu poziomu stresu, niepewności, lęku, smutku złości, poczucia utraty kontroli nad życiem, objawów somatycznych (pogorszenie jakości snu, apetytu, koncentracji, częste myślenie o chorobie i śmierci).