< Aktualności

Ryzyko wystąpienia nowotworu złośliwego u dziecka na szczęście jest niewielkie, nie należy wpadać w panikę, ale warto zachować czujność.

Samo rozpoznanie choroby nowotworowej u dziecka nie stanowi już takiego dramatu jaki stanowił wiele lat temu – mówi Prof. Krzysztof Kałwak, kierownik Oddziału Transplantacji Szpiku Przylądek Nadziei.  W takich chorobach jak choroba Hodgkina, nowotwór nerki czy choroba Wilmsa przeżycie dzieci przekracza 95% , szanse na wyleczenie są bardzo duże. W białaczkach, które kiedyś uchodziły za nieuleczalne, w tej chwili jesteśmy w stanie wyleczyć ponad 80% dzieci.

 

Ekspert podkreśla konieczność szybkiego działania i szybkiej diagnostyki w przypadku podejrzenia choroby nowotworowej. Jej wczesne rozpoznanie u dzieci wymaga od lekarza dobrze zebranego wywiadu oraz dokładnego zbadania dziecka, nie zapominając o zbadaniu węzłów chłonnych, brzucha, w przypadku chłopców również jąder (może to być miejsce, gdzie rozpoczyna się białaczka).

Prof. Kałwak zwraca również uwagę na to jak wiele zależy od rodziców, to oni bowiem mogą zauważyć pierwsze symptomy choroby nowotworowej przyglądając się swojemu dziecku, zwracając uwagę np. na asymetrię w różnych partiach ciała np.: szyi czy brzucha. Także zmiana zachowania dziecka może być sygnałem alarmującym. Jeżeli dziecko z aktywnego, radosnego dziecka z apetytem zmieniło się w apatycznego, sennego niejadka warto rozwiać swoje wątpliwości zgłaszając się do lekarza rodzinnego i wykonując najprostsze badania takie jak morfologia krwi czy USG jamy brzusznej.