< Aktualności

Katarzyna Nowak-Ledniowska – psycholog, psychoterapeuta w trakcie certyfikacji. W Krakowskim Hospicjum dla Dzieci im. Ks. Józefa Tischnera pomaga dzieciom chorującym przewlekle oraz ich bliskim. Prowadzi zajęcia dla słuchaczy studiów Psychoonkologiczych CMUJ. Wspiera dzieci, młodzież i ich rodziców podczas konsultacji i turnusów rehabilitacyjnych w Centrum Psychoonkologii UNICORN.

Nie ma wątpliwości, że choroba nowotworowa jest kryzysem, który dotyka całej rodziny. Kiedy choruje dorosły, nie jest łatwo. Pojawia się milion trudnych pytań pozostawionych bez odpowiedzi. Chory i jego bliscy mobilizują się w poszukiwaniu pomocy medycznej dla ciała i psychologicznej dla psychiki, która może pomoc w wyzwoleniu siły do zatroszczenia się o zdrowie i życie. Chory sam jednak sprawuje kontrolę nad sobą i swoimi potrzebami, decydując o tym, jakiego rodzaju wsparcia potrzebuje. Dzieci w tym względzie mają dużo mniej możliwości. Z racji wieku są zależne od decyzji rodziców i dorosłych opiekunów. Trzeba pamiętać, że choroba dziecka jest przede wszystkim JEGO chorobą, a dziecko, tak jak wszyscy członkowie rodziny, poza medycznym procesem leczenia, potrzebuje zrozumienia i wsparcia.

W zwierciadle uczuć

Dzieci, zarówno te małe, jak i te większe, przeżywają kryzys związany z chorobą i leczeniem. Trudniej im o tym mówić, ponieważ albo zupełnie jeszcze tego nie potrafią, albo nie mają takich zasobów, które pozwoliłyby im nazwać i wprost wypowiedzieć to, co się dzieje w sferze ich uczuć. Nie-mówienie nie oznacza Nie-przeżywania. Jeśli dorosły nie radzi sobie z tym, co czuje, będzie mu trudno zobaczyć i usłyszeć taki głos uczuć dziecka. Dzieci w tym względzie współgrają z rodzicami. Te młodsze, emocjonalnie są odbiciem lustrzanym tego, co przeżywa rodzic. Dziecko boi się, tak samo jak rodzic. Często chce wiedzieć, ale nie pyta, ponieważ czuje, że dorosły boi się tego pytania. Starsze dzieci i nastolatki uczą się od swoich opiekunów o czym można, a o czym nie wolno rozmawiać.

Jeśli w rodzinie nie można mówić o tym, co trudne, dzieci w samotności przeżywania zakładają „maski” pozwalające przetrwać. Jedno jest pewne: dzieci tak samo jak dorośli przeżywają smutek, strach, lęk, niepokój, złość, żal, utratę i wiele innych uczuć wywołanych kryzysem choroby.

Rodzic pierwszym terapeutą

Dla rodzica choroba dziecka jest nie tylko źródłem osobistego kryzysu, ale przede wszystkim niezwykle trudnym przedsięwzięciem decyzyjnym. W czasie zmęczenia, bezradności i lęku o życie dziecka, ale i o siebie jako rodzica, dorośli pragną odciążenia ich choćby z części odpowiedzialności i czujności na sygnały wysłane przez chore dziecko. Zdarza się, że nie wierzą w moc swojego rodzicielstwa. Tymczasem to, co mówi, myśli i robi rodzic względem choroby, leczenia i samego dziecka, ma dla małych pacjentów niebywałą wartość i znaczenie. To zwykle rodzic (nie lekarz, psycholog czy inny specjalista z zespołu terapeutycznego) jest najbardziej bezpieczną, godną zaufania dla dziecka osobą. U rodzica dziecko poszukuje ukojenia i oczekuje wsparcia. Z tego też powodu, pomagając psychologicznie dziecku zwykle zaczyna się od wspierania rodziców.

Psycholog, dietetyk, rehabilitant i... mnóstwo zabawy!

Kompleksową pomocą dla rodziców i dzieci chorujących onkologicznie zajmuje się Centrum Psychoonkologii Unicorn. W ramach wsparcia dla dzieci chorych onkologicznie i ich rodzin prowadzone są indywidualne i rodzinne konsultacje z psychologiem, warsztaty psychoedukacyjne dla rodziców, opiekunów, pedagogów dotyczące emocji dzieci w chorobie nowotworowej, trudności komunikacyjnych czy sposobów wspierania najmłodszych. Od trzech lat w Centrum Psychoonkologii Unicorn organizowane są sześciodniowe warsztaty „Urtica Dzieciom Camp”. Celem projektu jest pomoc dzieciom chorującym onkologicznie i ich rodzinom poprzez zorganizowanie wypoczynku połączonego z warsztatami psychologicznymi, dietetycznymi oraz rehabilitacyjnymi.

Podczas tych warsztatów dzieci zapominają o swoich kłopotach zdrowotnych, rozwijają pasje, uczą się i odkrywają piękno świata w towarzystwie swoich rówieśników, zwiedzają Kraków, spotykają się ze znanymi osobami m.in. Jerzym Stuhrem, Mateuszem Damięckim, Jaśkiem Melą, Jolantą Kwaśniewską czy Ewą Wachowicz. Rodziny otrzymują wsparcie emocjonalne i informacyjne, które jest niezbędne w procesie odzyskiwania zdrowia. Równolegle prowadzona praca psychologiczna (osobno w grupie rodziców i dzieci), ma na celu mobilizację wewnętrznych zasobów zdrowienia systemu rodzinnego. Dorośli mają możliwość rozmowy o swoich doświadczeniach i uczuciach w grupie ludzi, którzy znajdują się w podobnej sytuacji jak oni. Pracują nad nowymi sposobami myślenia i radzenia sobie ze stresem, uczą się jak rozmawiać z dziećmi o chorobie oraz jak mądrze je wspierać. W tym samym czasie dzieci wykonują swoją pracę – pozwalają sobie mówić o tym, co czują, o czym marzą, ale także o tym, co je trapi i czego się boją. Bawią się i doświadczają siebie. Chętnie tworzą instrukcje dla rodziców dotyczącą tego, czego od nich potrzebują w zakresie wsparcia w procesie leczenia. Czują się ważne i wyjątkowe, kiedy mogą „uczyć” dorosłych.

To, co zdaje się mieć największą moc terapeutycznego wsparcia poza spotkaniami z psychologiem, pięknem i magią bycia w Krakowie, to wspólne bycie tu i teraz w uważności na siebie i ze sobą.

W pomocy i wsparciu psychologicznym dzieci z chorobą nowotworową nie chodzi o to, by kreować świat, który nie istnieje, ale żeby żyć pełnią życia w świecie, który jest tu i teraz. Warto poznawać nadzieje dzieci, aby uczyć się od nich szczerości, wytrwałości, wdzięczności i radości z życia, które jest.

Więcej na: www.unicorn.org.pl

pkopo.pl/glos_pacjenta_onkologicznego